Dnia 8 lipca 2007 roku wyruszylismy z Zabkowic Slaskich o godzinie 5 rano na 8 dniowa wycieczke do Niemiec.
Podroz byla bardzo wyczerpujaca i trwala 10 godzin. Po dotarciu do Emden poznalismy grupe rowiesnikow,
ktorzy po krotkiej konwersacji okazali
bardzo milymi kompanami.
Po zapoznaniu sie ze wszystkimi zjedlismy kolacje i zakwaterowalismy sie w hotelu. Bylismy bardzo zmeczeni i poszlismy szybko spac...
Szybkie sniadanie, wsiadamy do busa, i juz kazdy mysli o tym co nas czeka za kilka chwil. Jeszcze tylko kilka razy „Pan Zabcia“ po marudzi, ze sie nie wyspal, i juz dojezdzamy, juz widac, wielkie logo VW wita nas z daleka. Prelekcja minela w zawrotym tempie, rozdali nam sluchawki i juz juz... jestesmy w srodku. Te maszyny, komputery, nowoczesna technologia w najlepszym, niemieckim wydaniu, w tym czasie w kazdym choc na chwile pojawila sie iskierka nadziei, ulotne marzenie, ze moze kiedys bede mogl podazac tymi alejkami w kabinezonie z logiem VW, z podniesiona glowa.
Jeszcze dlugo emocje nie opadaly, a foldery o najnowszych modelach byly przegladane juz do konca dnia. Po obiedzie udalismy sie do muzeum bunkrow, gdzie bogactwo eksponatow wywarlo na wszyskich ogromne wrazenie.
W tym czasie nasze kolezanki udzielaly wywiadu, w siedzibie miejscowego radia, i wspolnie z naszymi niemieckimi przyjaciolmi braly udzial w radiowych warsztatach.
Natomiast my udalismy sie do portu, gdzie przywitaly nas piekne zaglowce, lodzie motorowe i szum zatoki
Po malej sesji fotograficznej przyszedl czas na zakupy i czas wolny, ktory bardzo milo spedzilismy na przepieknym, zabytkowym rynku. Jeszcze tylko kilka pamiatek, i mozemy wracac na kolacje. Po dniu pelnym wrazen, kazdy z usmiechem na twarzy udal sie na zasluzony odpoczynek.